wtorek, 9 grudnia 2014

Nawrót wspomnień

Wczoraj dowiedziałam się, ze pewna chora dziewczynka, która dzielnie walczyła o życie z tym pskudztwem co TY mamo, odeszła....taka malutka dzielna dziewczynka.... miało być dobrze a tu taka wiadomość....
Ta wiadomość mną wstrząsnęła bardzo, serce tak strasznie boli, że tak małe dzieci musza odchodzić, rodzice, rodzina cierpi, dlaczego???????????? nie mogłam zasnąć, myśli moje wciąż krążyły wokół tego co się stało...
I razem z tym bólem wróciło cierpienie i tęsknota za Tobą... potrzbuje Twojego przytulenia, słowa dobrego, Ciebie...
Mamusiu...
Jesli możesz opiekuj się tymi dziecmi co przedwcześnie odchodzą, Filipkiem... Alusią....a tu na ziemi miej mnie w swoim sercu i pamięci...
Tęsknota to tak wielkie uczucie, że rozrywa moje serce na kawałki, na milion kawałków....
Mamusiuuu, gdzie jesteś???????

wtorek, 2 grudnia 2014

Mój kochany Anioł

Tęsknota za Tobą nie ustaje...
Jak tak sobie myślę... nadal nie wierzę że Ciebie nie ma, że nie spotkam już Ciebie...nie przytulę...
Codziennie spogladasz na mnie ze zdjęcia w moim pokoju, tylko tak mogę Ciebie mieć...
Dziś przeglądałam przepisy w swoim zeszycie i natchnęłam sie na jeden, który pisałaś TY, achh jak cudowne sa takie pamiątki... szkoda że serce tak boli gdy na nie patrzę...

Minęło już tyle czasu a wszystko czuje jakby to było wczoraj...te złe ostatnie chwile wciąz tkwia przed oczami... dlaczego wszystko musialo sie tak poukładać?, tak źle? dlaczego?


Cząstka mnie poszła, zniknęła razem z Tobą, nie jestem już tą sama osobą...
Może i sie uśmiecham ale w środku tkwi wielka samotność i ogromny ból...

Serce boli


Mamo, daj mi jakiś znak, choć w ten sposób chcę być blisko Ciebie...

piątek, 12 września 2014

Mój aniele...

Dawno mnie tu nie było... jakoś nie mogłam ubrać w słowa to co chciałabym napisać...
Czas ucieka, a sercu nic nie lżej...
Mamo na pewno widzisz nas i czuwasz nad nami, ale czy to sprawiedliwe że ja nie mogę widzieć Ciebie?
U nas wiele zmian, nowe mieszkanie, dzieci w szkole, Asia w nowej... tylko jedna tęsknota wciąż ta sama, a może i większa...
Minęło już tyle czasu gdy Ciebie z nami nie ma, a mnie się wydaje to tak niedawno... wciąż czekam, że zadzwonisz, przyjedziesz, lub że sie obudze z tego koszmarnego snu....
Jestem taka samotna bez Ciebie...nie czuję ciepła Twych rąk...jakaś podświadomość mi mówi, że niedługo się spotkamy...przyjdę do Ciebie i mnie utulisz.... to czekanie to wieczność...

Napisałabym jakis wiersz dla Ciebie, ale brak mi słów by wyrazić to co czuje moje serce. Nie da się tego posklejać, by było jak dawniej...
Dlaczego Bóg zabrał mi Ciebie?

poniedziałek, 21 lipca 2014

Gdzie jesteś?

Gdzie jesteś?

Nikt nie potrafi mi na to odpowiedzieć, a to pytanie wciąż mnie dręczy...
Czas zamknąc pewien rozdział... tak mi mówią wokół...
ale jak??? jak to zrobić?
Mam zapomnieć? tak się nie da!!!!
Żyć z tym bólem? to mi pozostało... czekać na spotkanie z Tobą, pocieszając się, że tam gdzie jesteś jest Ci lepiej... jest dobrze i jesteś szczęśliwa...
A ja?  nie ma mnie.... jest tylko cień mnie... reszta poszła za Tobą...

Gdzie jesteś Mamusiu?
Czy dasz mi jakiś znak? Przyjdziesz do mnie we śnie? Dawno Ciebie nie było...Chcę Ciebie przytulić choć na chwilkę...
Myślę... i nie wierzę, że Ciebie nie ma... zaraz zadzwonisz przecież....zaraz opowiem Tobie co u mnie..powiem jak bardzo kocham...

Niech to wszystko minie jak straszny sen....
Chcę się już obudzić!!!!.....

czwartek, 26 czerwca 2014

Mamusia

Jestem tego pewny, w głebi duszy o tym wiem..
że gdzies na szczycie góry spotkamy się....

Tak spiewał Grubson, słowa piekne i bardzo w to wierzę, że tak właśnie będzie, liczę na to, że sie spotkamy i nadrobię ten stracony czas...
Bez Ciebie bardzo mi źle, tęsknię bardzo i choć mijaja miesiąc za miesiacem ból nic sie nie zmienia...
Żyję..a wszystko toczy się jakby obok mnie... śmieje się, ale w głebi duszy moje serce przeszywa ból... czuję, jakbym grała jakąś role w teatrze...nie jestem sobą, czastka mnie odeszła w nieznane razem z Tobą...
Bardzo chciałabym Cię przytulić.... powiedziec że bardzo Ciebie kocham, to tak niewiele a jednak bardzo wiele....

poniedziałek, 26 maja 2014

Dzień Mamy

Dzień Mamy...

Zawsze to był radosny dzień, dostawałaś kwiaty, niespodzianki i ogrom miłości... tuliłam Ciebie i mówiłam jak bardzo Ciebie kocham...
Dziś to też powinien być radosny dzień, ale nie jest...
Moje dzieci składają mi życzenia a ja zamiast sie cieszyć to płaczę... nie potrafię inaczej, nie potrafię tego powstrzymać...
Moje myśli krążą wokół Ciebie i tego że nie mam Ciebie tu...
Kiedy widzę jak ktoś składa życzenia swojej mamie moje serce krwawi, bo ja nie mogę tego zrobić.
Chciałabym się przytulić do Ciebie i powiedzieć jak bardzo mi Ciebie brak i jak bardzo tęsknię...

Nie ma Ciebie koło mnie... ale wierzę, że mnie słyszysz, dlatego piszę tu do Ciebie słowa z serca płynące...


Jest jedno takie serce spośród serc wielu tysięcy,
I bije wciąż nieprzerwanie, i kocha najgoręcej.
To serce naszej matki, najlepsze w całym świecie
I nigdy takiego serca nie odnajdziecie!

W każdej życia godzinie zapamiętaj to sobie-
Jej serce bije dla ciebie i myśli tylko o tobie.
Mijają lata w rozpędzie, twarde skały czas kruszy.
Miłości matki do dziecka żaden czas nigdy nie ruszy!



Kochana Mamo, dzisiaj Twoje święto
pozwól ucałować drogie rączki swoje,
pozwól się uściskać i szepnąć do uszka,
że Cię kocham bardzo z całego serduszka.





 Nic nigdy nie zastąpi mi Ciebie...

niedziela, 11 maja 2014

Maj

To ostatni miesiąc Twojej męczarni na ziemskim padole, rok temu o tej porze było już bardzo ciężko, byłaś już bardzo chora a ja modliłam się do Boga by Cię ratował....Był też Dzień Mamy, do tej pory nie mogę uwierzyć, że tego dnia jeszcze z Tobą normalnie rozmawiałam, dostałaś kwiatki....mówiłam jak bardzo Ciebie kocham i potrzebuję.... a 2 dni później odeszłaś...

Mija rok... a ja czuje jakby to było wczoraj...Twoje rzeczy nadal wiszą w szafie, jakbys zaraz miała wrócić do nas...
Maj.. to trudny miesiąc...intensywniej wracają wspomnienia tych ostatnich chwil, dni....
Wciąż nieustannie o tym myślę...i muszę z tym żyć, choć już nie chcę, .... chcę do Ciebie...

Mamo.... chcę do Ciebie!!!.....

środa, 23 kwietnia 2014

Napraw mnie

Gdy byłaś już bardzo chora a je codziennie jeździłam do Ciebie przez łzy patrząc na drogę, ledwo widząc prowadziłam auto...
W uszach brzeczały mi słowa piosenki...


Czy dasz radę kochać, mimo, że ja
Nie umiem już sam, bez Ciebie wstać?!
Czy dasz radę kochać, mimo Twych ran?!
Nie umiem już sam bez Ciebie wstać?!



Wyobrażałam sobie ze Ty to mówisz do mnie....




nie mogłas juz wstać... bez mojej pomocy... płakałam...
Czy dam rade kochać??? Kochałam, kocham i nie przestanę kochać !!!!!




a to co nadal tkwi w moich uszach i wywołuje łzy, potoki łez...








Leżałaś taka bezbronna...chora...
Czy dasz radę kochać... mimo ze ja nie umiem juz sam bez ciebie wstać??????????


Błagam napraw mnie!!!!


a ja nie umiałam... ;(;(;(


i Bóg zabrał mi Ciebie, na zawsze....





niedziela, 20 kwietnia 2014

Bez Ciebie...

Święta...


Bez Ciebie...smutek i tęskonota....
Potrawy, które przygotowywałam przepominały mi Ciebie, TY mnie tego nauczyłaś, zawsze patrzałam jak Ty w kuchni pracowałaś, lubiłam byc tam z Tobą, rozmawiać....a teraz?

Pustka...

Serce boli, połamane na tysiace kawalków, których nie da sie juz skleić nigdy....

Mamo, tak bardzo tęsknię....

sobota, 5 kwietnia 2014

Mama...

Czy to głupie... zazdrościć innym, że mają mamę?


To jak boli serce, jest bólem nie do opisania...i wciąż trudno uwierzyć, że Ciebie nie ma...
Nie chciałam od życia wiele, a zostało mi zabrane bardzo dużo, miłość matki to najcenniejszy skarb.
I pozostała straszna pustka, której nie ma czym wypełnić. Zadra w sercu została i nie da jej sie niczym wyleczyć...

Mama...
Czy mogłabyś mi się choć przyśnić, utulić?  być ze mną choc chwilkę ? a potem rankiem znikniesz jak mgła a serce będzie znów krwawić...a najlepiej wróć i nie odchodź już...


Mama...
Nigdy nie zapomnę Twego widoku i to jaka byłaś dobra.
Bóg zabiera dobrych ludzi, dlaczego?
Czuje się strasznie samotna i bardzo mi źle, chcę do Ciebie zadzwonić...


Mama...
Mówiłam wiele razy, że Cie bardzo kocham...
I w ostatnich dniach, chwilach tez Ci to mówiłam, odchodziłaś  powoli, powoli gasło Twoje serce, uśmiech a ja trzymałam Ciebie za rekę i bezradnie płakałam, bezsilność wobec tego co sie dzieje zabijała moje serce. Odeszłaś... już nie cierpisz... ale zostawiłaś wiele serc złamanych, chorych i cierpiących... w tym moje :(

sobota, 22 marca 2014

Przytul mnie

Choć raz przytul mnie....


tak bardzo tego pragnę... moje serce umiera, nie potrafię bez Ciebie żyć... jak mam się pozbierać?
Czekam na dzień kiedy Bóg zabierze mnie do Ciebie i znów będziemy razem....


Kocham Tęsknię Myślę ...



środa, 19 marca 2014

Mamo...

Chciałabym się do Ciebie przytulić, tak bardzo...tęsknota rozrywa moje serce na kawałki...

Jest tyle rzeczy, o których chciałabym z Toba porozmawiać....

Tyle spraw do przekazania....

Tyle uczuć do wyrażenia....

Patrzę na Twoje zdjęcia i nie dowierzam, że Ciebie nie ma... gdzies moze jesteś? dlaczego więc nie mogę Ciebie zobaczyć?

Za chwilkę minie rok....a to wszystko wydaje sie jakby wczoraj....

Gdzie jesteś? Mamo....

wtorek, 11 marca 2014

Nic się nie zmienia...

Nadal bardzo tęsknię, to uczucie jest nie do opisania. Każda rzecz w domu przypomina mi Ciebie. Wczoraj Joasia miała urodziny, spiewalismy jej sto lat....i znów sie popłakałam bo przypomniałam sobie o Tobie, zawsze w tym dniu byłas z nami, składałaś Joasi życzenia... teraz Ciebie zabrakło...wszyscy za Toba bardzo tęsknimy...ja chyba najbardziej i to sie nigdy nie zmieni...chcę do Ciebie...

piątek, 14 lutego 2014

Walentynki

Pamiętasz?.... zawsze w tym dniu pisałyśmy do siebie kartki walentynkowe, dzieci robiły serduszka....dziś nie możemy Ci wręczyć serduszek :((( bo Ciebie nie ma tu :((( ale wierzę że słyszysz nasze słowa i wołamy wszyscy do Ciebie słowa miłości - Kocham Cię -


KOCHAM, I NIGDY NIE PRZESTANĘ, NA ZAWSZE POZOSTANIESZ W MOIM SERCU !!!

poniedziałek, 10 lutego 2014

To jak koszmarny sen...

Niby wiem, że odeszłaś... że Ciebie nie ma z nami, przecież byłam na Twoim pogrzebie, ubierałam Cię... żegnałam, tak, ja to wszystko widziałam ale... ale no właśnie.... codziennie chcę się obudzić i stwierdzić jaki to miałam koszmarny sen... tylko sen...
A Ciebie nadal nie ma, a ten sen trwa, trwa i trwa... przecież to niemożliwe... że Ciebie nie ma, moja kochana mamusia musi tu być...
Ja to wszystko wiem, ale nie chce wierzyć, cały czas czekam, aż przyjdziesz... do mnie, do dzieci, które tez strasznie tęsknią do Ciebie...
To wszystko nie tak miało być, zupełnie nie tak...

Dlaczego?....

piątek, 7 lutego 2014

Tak blisko, a tak daleko...

Przyszłaś do mnie znów we śnie... na chwilkę, tyle Tobie pozwolono pobyć ze mną...płakałam ja, płakałaś TY.... kiedy pokazałam Ci moją zawieszkę do bransoletki na rękę tez płakałaś bo było tam wyryte "Mama, na zawsze w moim sercu". Taka zawieszkę mam, przypomina mi o Tobie i jest zawsze ze mną. Płakałyśmy tuląc sie do siebie, wiedząc, ze zaraz będziesz musiała znów odejść...jakie to było dla mnie trudne i bolesne, kolejny raz musiałam Ciebie żegnać...obudziłam się z mokrymi oczami, znów zdołowana, ze Ciebie nie ma.... Czas nie leczy ran, chyba je tylko pogłębia. Nigdy już nie będzie tak samo, nie bez Ciebie...Wiele bym dała by cofnąć czas... choć raz móc Cię przytulić :(((

wtorek, 21 stycznia 2014

Dzień Babci

Co roku, o tej porze, Twoje wnuczki kończyły rysować laurki, by potem wręczyć je Tobie, ukochać i powiedzieć jak bardzo kochają swoja Babcie. Dziś smutny dzień... laurki są, ale Babci nie ma... Babcia ogląda z nieba mamo.... i wierzę, że tak jest...bardzo brakuje im Ciebie, Twoich wymyślnych zabaw i szaleństw, spacerów i miłości, której im dawałaś. Karolinka wczoraj powiedziała "mamo, ja chcę iść do nieba... do Babci, ona tam jest, mogę ją zobaczyć?" echh.... Nie możemy teraz iść do Ciebie, ale głęboko wierzę, że przyjdzie czas, że się spotkamy. Teraz masz spokój, odpoczywasz po ciężkim i trudnym życiu jakie miałaś... Do zobaczenia Mamo, Babciu i Teściowo....

niedziela, 19 stycznia 2014

Dookoła wciąż TY...

Budzę się rano, pierwsza myśl mama, gdzie jesteś?, chce do Ciebie zadzwonić, porozmawiać, przytulić się...Gdzie spojrzę wszędzie widzę Ciebie... wszystko przypomina mi to jak byłaś przy mnie. Patrzysz na mnie ze zdjęcia na mojej szafce i jesteś...choć nie ciałem ale duchem...Kładąc się spać znów myślę o Tobie, przed oczami mam obrazy Ciebie gdy byłaś chora, Twoje cierpienie i moje łzy. Nie mogłam Ci pomóc to tak strasznie bolało i boli... Codziennie Ci mówiłam, że Kocham Cię najbardziej na świecie, a Ty mi "nie martw się na coś trzeba umrzeć"...Trzymałam Cię za rękę, i gładziłam dłonią Twoją twarz, tak bardzo mi tego brakuje...Wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi, pytań "dlaczego?" BY być bliżej Ciebie wtulam się w Twoje rzeczy i wyobrażam sobie, że mnie tulisz...ile bym dała by Ciebie jeszcze raz poczuć.....Tak bardzo Ciebie kocham....

środa, 15 stycznia 2014

Show Must Go On

Show Must Go On...

Tak śpiewał niegdyś Freddie Mercury, Przedstawienie musi trwać...  i trwa, tylko bez Ciebie, a to już nigdy nie będzie to samo. Bez Ciebie czas się zatrzymał. Rok temu o tej porze byłaś już chora, a my byliśmy pełni wiary i nadziei, że z tego wyjdziesz, że przecież nasza mama musi żyć...2 miesiące potem brutalna diagnoza zwaliła mnie z nóg, lecz nadal gorąco wierzyłam, że pokonasz wszystko, przecież ja Ciebie potrzebuje i nie oddam...jakże się bardzo myliłam, na nic moje gorliwe modlitwy, błagania o pomoc i walka z lekarzami i przeciwnościami losu...2 miesiące potem...odeszłaś. 29 maja 2013 roku Bóg zabrał mi Ciebie i nastąpiła wielka pustka, którą nic, ani nikt nie jest wstanie wypełnić...Do dziś nie wiem jak ja przeżyłam Twój pogrzeb, nie byłam sobą... naszprycowana środkami na uspokojenie chowałam swoje zranione serce. Wtedy, zaraz po, myślałam, że najgorsze mam za sobą, oj jakże się myliłam...najgorsze było dopiero przede mną...ten brak Ciebie na każdym kroku rozdziera moje serce codziennie coraz mocniej. Brak mi naszych rozmów, pamiętasz dzwoniłyśmy do siebie codziennie, czasem nawet po kilka razy dziennie, a teraz? gdzie mam zadzwonić? podaj mi numer do Ciebie... wiesz... zdarzyło mi się złapać za telefon z myślą aaaa zadzwonię do mamy... ale Ty nie odbierasz...
Choć mija 7 miesięcy, ze mną nic nie lepiej, a mówią, że czas leczy rany... moje chyba nigdy się nie zabliźnią. Napisałam dla Ciebie kilka wierszy, każdy z nich jest oznaczony datą. 



I znów mi się śniłaś
taka jasna byłaś
I taka ciepła
I taka tylko moja...
I czułam Twoje ciepło
gdy mnie przytuliłaś...

Rankiem obraz Twój znikł
I znów boli mnie serce
I znów Ciebie szukam
Gdzieś we mgle...
Czekam...
Kiedy znowu przyjdziesz
Czekam i tęsknię...
Mamo...

24 sierpień 2013r.


Mamo....
Jak wiele rzeczy straciłam wraz z Twoim odejściem.
Rzeczy, które już nie wrócą...
Ciepło którego już nie poczuję...
i słów, których już nie usłyszę...
Zostały  tylko wspomnienia.
Wspomnienia, których nikt mi już nie zabierze
bo są tylko moje...
Jak moja byłaś cała TY...

27 sierpień 2013r.

Mamo...łzy mi płyną co rano,
gdy przypomnę sobie
że Ciebie już nie ma koło mnie...
Nic już nie jest takie samo
i w miejscu stanął czas...

Nie chcę być tu sama,
Bez Ciebie...
Bez Ciebie jest mi smutno i źle
Nie chcę żyć, chcę do Ciebie
- weź mnie proszę do siebie...

27 sierpień 2013r. g 23.17



Siedzę przy oknie,
Deszcz po szybie płynie,

Wspominam te chwile
Gdy Ty byłaś przy mnie.

Było tak fajnie,
Tak błogo było,

Nic nie wskazywało
By się to zmieniło.

Lecz stało się inaczej,
Tak chyba być miało,

Że Twój szczery uśmiech
Niebo mi zabrało.

Już nie wrócą te chwile
Gdy byliśmy razem,

Gdy szliśmy przez życie
Ze wspólnym kalendarzem.

To wszystko co było
To już wspomnienie

Ty nigdy nie wrócisz
już tu na ziemię.

Już nigdy nie będę
mogła dotknąć Ciebie,

Twe miejsce jest dzisiaj
Wysoko w niebie.

Patrzysz na mnie z góry
Pewnie się uśmiechasz,

Nie jeden raz w przeszłość
Myślami uciekasz.

Pamiętasz mój zapach, dotyk, spojrzenie,
Pamiętasz nie jedno wspólne marzenie.

Szkoda, że to już tylko wspomnienia,
I ból tak ogromny, bo Ciebie już nie ma..

1 listopada... 2013r Dla Mamusi kochanej...

aaaa a oto piosenka, która stała się moim hymnem, śpiewam ją sobie codziennie, daje mi ona malutkie ukojenie....



i codziennie Ciebie brak...