To ostatni miesiąc Twojej męczarni na ziemskim padole, rok temu o tej porze było już bardzo ciężko, byłaś już bardzo chora a ja modliłam się do Boga by Cię ratował....Był też Dzień Mamy, do tej pory nie mogę uwierzyć, że tego dnia jeszcze z Tobą normalnie rozmawiałam, dostałaś kwiatki....mówiłam jak bardzo Ciebie kocham i potrzebuję.... a 2 dni później odeszłaś...
Mija rok... a ja czuje jakby to było wczoraj...Twoje rzeczy nadal wiszą w szafie, jakbys zaraz miała wrócić do nas...
Maj.. to trudny miesiąc...intensywniej wracają wspomnienia tych ostatnich chwil, dni....
Wciąż nieustannie o tym myślę...i muszę z tym żyć, choć już nie chcę, .... chcę do Ciebie...
Mamo.... chcę do Ciebie!!!.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz