Pamiętasz?.... zawsze w tym dniu pisałyśmy do siebie kartki walentynkowe, dzieci robiły serduszka....dziś nie możemy Ci wręczyć serduszek :((( bo Ciebie nie ma tu :((( ale wierzę że słyszysz nasze słowa i wołamy wszyscy do Ciebie słowa miłości - Kocham Cię -
KOCHAM, I NIGDY NIE PRZESTANĘ, NA ZAWSZE POZOSTANIESZ W MOIM SERCU !!!
Anioł.Kiedyś człowiek, najdroższa i jedyna, najukochańsza istota, drobna ale o wielkim sercu, sercu, które nauczyło mnie jak żyć, odeszło przedwcześnie moje najukochańsze serce, teraz zasila grono aniołków. Była moja przyjaciółką, której zawsze o wszystkim mogłam powiedzieć, dzielić się i radościami i smutkami. Była ze mną zawsze i wszędzie. Blog ten poświecam jej, mojej mamie. Jest to zapis rozmów z nią, moich przemysleń i doświadczeń. To co chciałabym jej powiedzieć napisze tutaj, dla niej.
piątek, 14 lutego 2014
poniedziałek, 10 lutego 2014
To jak koszmarny sen...
Niby wiem, że odeszłaś... że Ciebie nie ma z nami, przecież byłam na Twoim pogrzebie, ubierałam Cię... żegnałam, tak, ja to wszystko widziałam ale... ale no właśnie.... codziennie chcę się obudzić i stwierdzić jaki to miałam koszmarny sen... tylko sen...
A Ciebie nadal nie ma, a ten sen trwa, trwa i trwa... przecież to niemożliwe... że Ciebie nie ma, moja kochana mamusia musi tu być...
Ja to wszystko wiem, ale nie chce wierzyć, cały czas czekam, aż przyjdziesz... do mnie, do dzieci, które tez strasznie tęsknią do Ciebie...
To wszystko nie tak miało być, zupełnie nie tak...
Dlaczego?....
A Ciebie nadal nie ma, a ten sen trwa, trwa i trwa... przecież to niemożliwe... że Ciebie nie ma, moja kochana mamusia musi tu być...
Ja to wszystko wiem, ale nie chce wierzyć, cały czas czekam, aż przyjdziesz... do mnie, do dzieci, które tez strasznie tęsknią do Ciebie...
To wszystko nie tak miało być, zupełnie nie tak...
Dlaczego?....
piątek, 7 lutego 2014
Tak blisko, a tak daleko...
Przyszłaś do mnie znów we śnie... na chwilkę, tyle Tobie pozwolono pobyć ze mną...płakałam ja, płakałaś TY.... kiedy pokazałam Ci moją zawieszkę do bransoletki na rękę tez płakałaś bo było tam wyryte "Mama, na zawsze w moim sercu". Taka zawieszkę mam, przypomina mi o Tobie i jest zawsze ze mną. Płakałyśmy tuląc sie do siebie, wiedząc, ze zaraz będziesz musiała znów odejść...jakie to było dla mnie trudne i bolesne, kolejny raz musiałam Ciebie żegnać...obudziłam się z mokrymi oczami, znów zdołowana, ze Ciebie nie ma.... Czas nie leczy ran, chyba je tylko pogłębia. Nigdy już nie będzie tak samo, nie bez Ciebie...Wiele bym dała by cofnąć czas... choć raz móc Cię przytulić :(((
Subskrybuj:
Posty (Atom)