poniedziałek, 10 lutego 2014

To jak koszmarny sen...

Niby wiem, że odeszłaś... że Ciebie nie ma z nami, przecież byłam na Twoim pogrzebie, ubierałam Cię... żegnałam, tak, ja to wszystko widziałam ale... ale no właśnie.... codziennie chcę się obudzić i stwierdzić jaki to miałam koszmarny sen... tylko sen...
A Ciebie nadal nie ma, a ten sen trwa, trwa i trwa... przecież to niemożliwe... że Ciebie nie ma, moja kochana mamusia musi tu być...
Ja to wszystko wiem, ale nie chce wierzyć, cały czas czekam, aż przyjdziesz... do mnie, do dzieci, które tez strasznie tęsknią do Ciebie...
To wszystko nie tak miało być, zupełnie nie tak...

Dlaczego?....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz