Wczoraj dowiedziałam się, ze pewna chora dziewczynka, która dzielnie walczyła o życie z tym pskudztwem co TY mamo, odeszła....taka malutka dzielna dziewczynka.... miało być dobrze a tu taka wiadomość....
Ta wiadomość mną wstrząsnęła bardzo, serce tak strasznie boli, że tak małe dzieci musza odchodzić, rodzice, rodzina cierpi, dlaczego???????????? nie mogłam zasnąć, myśli moje wciąż krążyły wokół tego co się stało...
I razem z tym bólem wróciło cierpienie i tęsknota za Tobą... potrzbuje Twojego przytulenia, słowa dobrego, Ciebie...
Mamusiu...
Jesli możesz opiekuj się tymi dziecmi co przedwcześnie odchodzą, Filipkiem... Alusią....a tu na ziemi miej mnie w swoim sercu i pamięci...
Tęsknota to tak wielkie uczucie, że rozrywa moje serce na kawałki, na milion kawałków....
Mamusiuuu, gdzie jesteś???????
Anioł.Kiedyś człowiek, najdroższa i jedyna, najukochańsza istota, drobna ale o wielkim sercu, sercu, które nauczyło mnie jak żyć, odeszło przedwcześnie moje najukochańsze serce, teraz zasila grono aniołków. Była moja przyjaciółką, której zawsze o wszystkim mogłam powiedzieć, dzielić się i radościami i smutkami. Była ze mną zawsze i wszędzie. Blog ten poświecam jej, mojej mamie. Jest to zapis rozmów z nią, moich przemysleń i doświadczeń. To co chciałabym jej powiedzieć napisze tutaj, dla niej.
wtorek, 9 grudnia 2014
wtorek, 2 grudnia 2014
Mój kochany Anioł
Tęsknota za Tobą nie ustaje...
Jak tak sobie myślę... nadal nie wierzę że Ciebie nie ma, że nie spotkam już Ciebie...nie przytulę...
Codziennie spogladasz na mnie ze zdjęcia w moim pokoju, tylko tak mogę Ciebie mieć...
Dziś przeglądałam przepisy w swoim zeszycie i natchnęłam sie na jeden, który pisałaś TY, achh jak cudowne sa takie pamiątki... szkoda że serce tak boli gdy na nie patrzę...
Minęło już tyle czasu a wszystko czuje jakby to było wczoraj...te złe ostatnie chwile wciąz tkwia przed oczami... dlaczego wszystko musialo sie tak poukładać?, tak źle? dlaczego?
Cząstka mnie poszła, zniknęła razem z Tobą, nie jestem już tą sama osobą...
Może i sie uśmiecham ale w środku tkwi wielka samotność i ogromny ból...
Serce boli
Mamo, daj mi jakiś znak, choć w ten sposób chcę być blisko Ciebie...
Jak tak sobie myślę... nadal nie wierzę że Ciebie nie ma, że nie spotkam już Ciebie...nie przytulę...
Codziennie spogladasz na mnie ze zdjęcia w moim pokoju, tylko tak mogę Ciebie mieć...
Dziś przeglądałam przepisy w swoim zeszycie i natchnęłam sie na jeden, który pisałaś TY, achh jak cudowne sa takie pamiątki... szkoda że serce tak boli gdy na nie patrzę...
Minęło już tyle czasu a wszystko czuje jakby to było wczoraj...te złe ostatnie chwile wciąz tkwia przed oczami... dlaczego wszystko musialo sie tak poukładać?, tak źle? dlaczego?
Cząstka mnie poszła, zniknęła razem z Tobą, nie jestem już tą sama osobą...
Może i sie uśmiecham ale w środku tkwi wielka samotność i ogromny ból...
Serce boli
Mamo, daj mi jakiś znak, choć w ten sposób chcę być blisko Ciebie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)