Gdzie jesteś?
Nikt nie potrafi mi na to odpowiedzieć, a to pytanie wciąż mnie dręczy...
Czas zamknąc pewien rozdział... tak mi mówią wokół...
ale jak??? jak to zrobić?
Mam zapomnieć? tak się nie da!!!!
Żyć z tym bólem? to mi pozostało... czekać na spotkanie z Tobą, pocieszając się, że tam gdzie jesteś jest Ci lepiej... jest dobrze i jesteś szczęśliwa...
A ja? nie ma mnie.... jest tylko cień mnie... reszta poszła za Tobą...
Gdzie jesteś Mamusiu?
Czy dasz mi jakiś znak? Przyjdziesz do mnie we śnie? Dawno Ciebie nie było...Chcę Ciebie przytulić choć na chwilkę...
Myślę... i nie wierzę, że Ciebie nie ma... zaraz zadzwonisz przecież....zaraz opowiem Tobie co u mnie..powiem jak bardzo kocham...
Niech to wszystko minie jak straszny sen....
Chcę się już obudzić!!!!.....