środa, 15 stycznia 2014

Show Must Go On

Show Must Go On...

Tak śpiewał niegdyś Freddie Mercury, Przedstawienie musi trwać...  i trwa, tylko bez Ciebie, a to już nigdy nie będzie to samo. Bez Ciebie czas się zatrzymał. Rok temu o tej porze byłaś już chora, a my byliśmy pełni wiary i nadziei, że z tego wyjdziesz, że przecież nasza mama musi żyć...2 miesiące potem brutalna diagnoza zwaliła mnie z nóg, lecz nadal gorąco wierzyłam, że pokonasz wszystko, przecież ja Ciebie potrzebuje i nie oddam...jakże się bardzo myliłam, na nic moje gorliwe modlitwy, błagania o pomoc i walka z lekarzami i przeciwnościami losu...2 miesiące potem...odeszłaś. 29 maja 2013 roku Bóg zabrał mi Ciebie i nastąpiła wielka pustka, którą nic, ani nikt nie jest wstanie wypełnić...Do dziś nie wiem jak ja przeżyłam Twój pogrzeb, nie byłam sobą... naszprycowana środkami na uspokojenie chowałam swoje zranione serce. Wtedy, zaraz po, myślałam, że najgorsze mam za sobą, oj jakże się myliłam...najgorsze było dopiero przede mną...ten brak Ciebie na każdym kroku rozdziera moje serce codziennie coraz mocniej. Brak mi naszych rozmów, pamiętasz dzwoniłyśmy do siebie codziennie, czasem nawet po kilka razy dziennie, a teraz? gdzie mam zadzwonić? podaj mi numer do Ciebie... wiesz... zdarzyło mi się złapać za telefon z myślą aaaa zadzwonię do mamy... ale Ty nie odbierasz...
Choć mija 7 miesięcy, ze mną nic nie lepiej, a mówią, że czas leczy rany... moje chyba nigdy się nie zabliźnią. Napisałam dla Ciebie kilka wierszy, każdy z nich jest oznaczony datą. 



I znów mi się śniłaś
taka jasna byłaś
I taka ciepła
I taka tylko moja...
I czułam Twoje ciepło
gdy mnie przytuliłaś...

Rankiem obraz Twój znikł
I znów boli mnie serce
I znów Ciebie szukam
Gdzieś we mgle...
Czekam...
Kiedy znowu przyjdziesz
Czekam i tęsknię...
Mamo...

24 sierpień 2013r.


Mamo....
Jak wiele rzeczy straciłam wraz z Twoim odejściem.
Rzeczy, które już nie wrócą...
Ciepło którego już nie poczuję...
i słów, których już nie usłyszę...
Zostały  tylko wspomnienia.
Wspomnienia, których nikt mi już nie zabierze
bo są tylko moje...
Jak moja byłaś cała TY...

27 sierpień 2013r.

Mamo...łzy mi płyną co rano,
gdy przypomnę sobie
że Ciebie już nie ma koło mnie...
Nic już nie jest takie samo
i w miejscu stanął czas...

Nie chcę być tu sama,
Bez Ciebie...
Bez Ciebie jest mi smutno i źle
Nie chcę żyć, chcę do Ciebie
- weź mnie proszę do siebie...

27 sierpień 2013r. g 23.17



Siedzę przy oknie,
Deszcz po szybie płynie,

Wspominam te chwile
Gdy Ty byłaś przy mnie.

Było tak fajnie,
Tak błogo było,

Nic nie wskazywało
By się to zmieniło.

Lecz stało się inaczej,
Tak chyba być miało,

Że Twój szczery uśmiech
Niebo mi zabrało.

Już nie wrócą te chwile
Gdy byliśmy razem,

Gdy szliśmy przez życie
Ze wspólnym kalendarzem.

To wszystko co było
To już wspomnienie

Ty nigdy nie wrócisz
już tu na ziemię.

Już nigdy nie będę
mogła dotknąć Ciebie,

Twe miejsce jest dzisiaj
Wysoko w niebie.

Patrzysz na mnie z góry
Pewnie się uśmiechasz,

Nie jeden raz w przeszłość
Myślami uciekasz.

Pamiętasz mój zapach, dotyk, spojrzenie,
Pamiętasz nie jedno wspólne marzenie.

Szkoda, że to już tylko wspomnienia,
I ból tak ogromny, bo Ciebie już nie ma..

1 listopada... 2013r Dla Mamusi kochanej...

aaaa a oto piosenka, która stała się moim hymnem, śpiewam ją sobie codziennie, daje mi ona malutkie ukojenie....



i codziennie Ciebie brak...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz